FRYZJER NA NADCIŚNIENIE [TEKST]

Fryzjer na nadciśnienie. ludzieimedycyna.pl. Fot. za: pixabay: https://pixabay.com/pl/users/ArtsyBee-462611/


"Ci ludzie mają więcej zaufania do swoich fryzjerów, niż do swoich lekarzy" - usłyszał Joseph Ravenell siedząc pod brzytwą. Te słowa zapoczątkowały całą kaskadę działań, które dowiodły, na co stać fryzjerów, jeśli chodzi o ochronę zdrowia. Bo Joseph Ravenell był lekarzem, który wtedy pomyślał: "Fakt. To jest prawda."

Jako student medycyny badał postawy czarnych mężczyzn wobec służby zdrowia. Wyniki wskazywały, że "dla wielu gabinet lekarski kojarzy się ze strachem, brakiem zaufania, lekceważeniem i ze zbędnymi nieprzyjemnościami". Dowiedział się też, że "być zdrowym znaczy być postrzeganym jak zdrowy i czuć się zdrowym, co idzie w parze z dobrym wyglądem" (z wystąpienia Ravenella na TED).

W efekcie powstała społeczna klinika pod hasłem Project Brotherhood (Projekt Braterstwo), w której oprócz lekarzy "zainstalowany" był fryzjer. Darmowe strzyżenie miało być i nagrodą dla pacjentów, i sygnałem, że w klinice wiedzą, co jest dla tych pacjentów ważne - gestem troski.

Później pojawił się pomysł, żeby działania przenieść do samych salonów fryzjerskich. W społeczności czarnoskórych mają one historycznie bardzo duże znaczenie. Są miejscami spotkań, ucieczki od stresu, wymiany informacji. Słowem kluczem do opisu panującej tam atmosfery jest: "zaufanie". I to postanowił wykorzystać Ravenell, by zmierzyć się z prawdziwie niebezpiecznym zabójcą - nadciśnieniem.

Nadciśnienie nie jest chorobą łatwą do zdiagnozowania: bardzo długo nie daje żadnych objawów (czytaj: nie masz powodów, by udać się do lekarza, zwłaszcza jeśli mu nie ufasz). Nie trzeba chyba dodawać, że wysokie ciśnienie krwi jest jednym z największych czynników ryzyka chorób serca, które są najczęstszą przyczyną zgonów wśród mężczyzn.

Zespół lekarzy przeszkolił zatem grupę fryzjerów, aby ci potrafili zmierzyć ciśnienie swoim klientom, podać im podstawowe informacje i zalecić wizytę u lekarza (Victor, Ravenell 2011). W ciągu trzech lat (!) fryzjerzy przebadali tysiące mężczyzn. Efekt? Ciśnienie statystycznie spadło o 3 punkty. I tu różnię się od Ravenella stopniem entuzjazmu. 3 punkty przy nadciśnieniu to naprawdę mało. Jeśli wyjściowa wartość ciśnienia skurczowego (pierwsza z dwóch wartości) to 150, spadek do 147 to wciąż nadciśnienie.

Na szczęście temat nie umarł i po kilku latach przeprowadzono nowe badania, biorąc pod uwagę możliwe słabości wcześniejszego (Victor 2018). Dlaczego ciśnienie nie spadło? Może klienci salonów nie szli jednak do lekarza? A może nie stosowali się do jego zaleceń? W nowej interwencji usunięto prawie całkiem lekarskie ogniwo. I skrócono czas między diagnozą (u fryzjera) i leczeniem (też u fryzjera!).

"In the intervention group, barbers screened patients, then handed them off to pharmacists who met with customers in the barbershops. They treated patients with medications and lifestyle changes according to set protocols, then updated physicians on what they had done."
(W grupie badanej fryzjerzy sprawdzali ciśnienie klientów, potem przekazywali ich farmaceutom -  w tym samym salonie fryzjerskim. Ci dawali im leki i zalecali zmiany w stylu życia, zgodnie z ustalonym wcześniej protokołem, a później informowali o swych działaniach lekarzy.) (Tak na marginesie - jak to możliwe, że farmaceuta wydaje lek na receptę? U nas to by nie przeszło, nawet do celu badań.) (z tekstu w the NYT: What Barbershops Can Teach About Delivering Health Care).

I tu już efekt był spektakularny. Po sześciu miesiącach w grupie badanej wartość ciśnienia skurczowego spadła aż o 27 punktów. "Jeśli celem byłby spadek ciśnienia do wartości niższej niż 130/80 (czyli blisko normalnego) to ponad 63 procent osób z grupy badanej osiągnęła go".

Nietrudno Wam wyczytać między wierszami, że uwielbiam tego typu interwencje - są one wg mnie przyszłością medycyny. Ponieważ do zmiany postaw nie wystarczy informacja. Potrzebne jest zaangażowanie, motywacja i - właśnie - zaufanie.


Źródła


Opowieść Ravenella na TED: https://www.ted.com/talks/joseph_ravenell_how_barbershops_can_keep_men_healthy/up-next

Wyniki jego badań:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3365537/

Artykuł w the New York Times:
https://www.nytimes.com/2018/05/21/upshot/what-barbershops-can-teach-about-delivering-health-care.html

Badania nr 2 - czyli z udziałem farmaceutów:
https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1717250








Komentarze

  1. To bardzo ciekawy eksperyment. Zastanawiam się tylko, jak można by przełożyć tę sytuację i zasygnalizowany tutaj psychospołeczny mechanizm na warunki polskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nie wprost. Pewnie w każdej społeczności są nieco inne "instytucje" zaufania, u nas niekoniecznie będzie to fryzjer - chociaż kto wie? może w małych miejscowościach? Ja bym szła kluczem: komu ufają ludzie i tam projektowała interwencję.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty