O mnie

Mam bardzo częste kontakty z medycyną, najpierw jako pacjentka, a teraz także jako niezależna obserwatorka, powiedzmy: dziennikarka obywatelska (i nadal - pacjentka). Wolę iść na pobranie krwi niż na imprezę (chyba, że na imprezę z lekarzami). Najbardziej lubię ludzi ze skazą, chorzy mieszczą się w tej kategorii. Skaza w ich przypadku często okazuje się rekompensowana niezwykłymi umiejętnościami i darami, jak np. poczucie humoru i dystans.

Im więcej prowadzę rozmów o medycynie, tym bardziej jestem chora, a jednak to jest chyba to, co najbardziej kocham, więc nie przestaję.

Moja skaza? (poza chorobą) Mam konika na punkcie psychosomatyki. Oznacza to, że wszędzie widzę psychosomatyków.

Baza (czyli z jakiej strony patrzę, poza tym, że ze strony pacjenta): antropologia kultury, zwłaszcza antropologia medycyny, psychologia kliniczna, poznawcza, tzw. psychofizjologia (wykształcenie), komunikacja nauki (praca).


Kontakt (zapraszam, bo jestem osobą bardzo kontaktową): aniacharko@gmail.com


Info dla osób, dla których formalne wykształcenie coś znaczy:

Antropologię kultury poznawałam w Instytucie Kultury Polskiej na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego.
Psychologię kliniczną studiuję na Uniwersytecie SWPS.

Info dla osób, które lubią czytać cv:

Od 2013 pracuję w Centrum Nauki Kopernik, gdzie maczam palce w projektach naukowych i medycznych. W roli człowieka od komunikacji współtworzyłam medyczne hakatony (pierwszy w Polsce poświęcony quantified self, potem hakaton FETO: Obywatele w medycynie, ostatnio hakaton o dziecięcym EEG: Zrozumieć nietypowy mózg), oraz inkubatory pomysłów (Uzdrowisko Warszawa), inicjowałam pierwszy w Polsce stand-up naukowy w Klubie Komediowym, tworzyłam od podstaw program Rzecznicy Nauki, w którym naukowcy z dziennikarzami poznają się na "szybkich randkach", rozwijałam nietypowe formaty spotkań naukowców z publicznością (Kawiarnia Naukowa).
W 2016 przez pół roku jako wolontariusz robiłam rozmowy o medycynie dla obywatelskiego radia Medium Publiczne. Tam zakochałam się w formach radiowych.
Wcześniej pracowałam m.in. w serwisie Grono.net, sprzątałam domy Żydów ortodoksyjnych w Londynie, byłam tłumaczem hiszpańskiego na polowaniach, organizowałam imprezy na kilka tysięcy osób. Teraz już wiem, że to się fachowo razem nazywa: być wysoko na skali poszukiwania wrażeń.




Komentarze

Popularne posty